Już za niecały miesiąc odbędzie się premiera książki „Yorim – Próba Medveh” Tuka Folio. Lektura przeniosła nas do zupełnie innego świata w sposób tak płynny i niewiarygodnie lekki, że postanowiłam napisać o niej na gorąco, zaraz po przeczytaniu.
Yorim już od dawna przygotowuje się do legendarnej próby. W końcu tylko raz w życiu można wziąć w niej udział. Kiedy przyszedł czas, wraz z przyjaciółmi Garwinem i Fionem wyrusza do lasu Medveh. Odważni, tryskający optymizmem nastoletni chłopcy stają w obliczu czegoś zupełnie nowego i tajemniczego. W duchu liczą na wielką i niezapomnianą przygodę. Perspektywa zwycięstwa jest bardzo kusząca. Przy odrobinie szczęścia może uda im się pokonać inne drużyny i zjeść niezwykłe owoce Aldorian.
Wkrótce drużyna Zielonej Paproci, do której należą nasi bohaterowie, przekona się, że w lesie łatwo stracić nie tylko orientację, a najmniejszy błąd może prowadzić do zguby. To, co na początku wydawało się tylko zabawą, jak tworzenie sojuszy, zdobywanie proporców, zakładanie obozów, czy tropienie, okazuje się grą o przetrwanie. Zaś pokonanie w Wielkiej Próbie silnej i podstępnej drużyny Czarnych Blizn graniczy niemal z cudem.
Jakie tajemnice kryją się za Próbą Lasu? Co takiego wniesie do drużyny Yorima niebieskoskóry Delf? Czy drużynie Zielonej Paproci uda się pokonać wroga?



Opowieść cały czas trzyma czytelnika w niepewności. Żeby stawić czoła Czarnym Bliznom, Yorim i jego drużyna muszą się sporo nauczyć. Przy okazji zdobywania nowych umiejętności każdy z członków grupy dowiaduje się też wiele o sobie. Mimo, że początki wyprawy nie są dla chłopców chwalebne, to nie poddają się losowi. W przełomowym momencie trafiają do niezwykłego, historycznego miejsca – zamku Dortonis, gdzie szkolą się na przyszłych rycerzy.
Żaden z was nie urodził się rycerzem, tak jak kamień nie rodzi się klejnotem. Staniecie się rycerzami tylko dzięki ciężkiej pracy, pośród potu i łez, trwając mimo przeciwności.
Fantastyka miesza się tutaj z realnym światem. Niektóre postacie przypominają ludzi, inne mają czarodziejskie atrybuty. Poznacie istoty wszechmocne, niezwykłe, usłyszycie o zjawiskach, które mogą się zdarzyć tylko w Królestwie Eleanii. Całej historii towarzyszy fantastyczna aura – wciąga nas w bajkowy świat, ale wcale nie tak odległy jeśli chodzi o wartości. Znajdziecie tu bowiem wątek o prawdziwej przyjaźni, odpowiedzialności za innych i zaufaniu. Dowiecie się też co w praktyce oznaczają słowa jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.
Świetna lektura, zwłaszcza dla chłopców, chociaż nie tylko. Pokazuje jakimi prawami rządzi się młodość. Autor wykazuje się dużym zrozumieniem dla dziecięcej naiwności. Daje bohaterom prawo do popełniania błędów, pomyłek, poddawania się słabościom, a jednocześnie nie zapomina o ponoszeniu konsekwencji. Każdy z chłopców wnosi do drużyny coś cennego, każdy jest potrzebny.
Przygodom nie ma tutaj końca. Naszą uwagę skradły zagadkowe stworzenia zamieszkujące Eleanię, żyjące w zgodzie z ludźmi i z naturą, oraz Delf – welijanin, który potrafi rozmawiać nawet z drzewami. Opisy w książce poruszają wyobraźnię i wprowadzają nas w obraz tajemniczej krainy, podobnie jak ilustracje Eda Menroya utrzymane w ciepłej, bajkowej tonacji.

Nie sposób również nie wspomnieć o pięknym wydaniu książki – dziękuję Wydawcy za egzemplarz recenzencki!
Była sobie raz zwyczajna kraina, a może wcale nie taka zwyczajna…. przekonajcie się sami😊
„Yorim – Próba Medveh”
Autor: Tuk Folio
Ilustracje: Ed Menroy
Tłumaczenie: Andrzej Rzegomski
Wydawnictwo Sztaber Sole
331 stron
Wiek 10+