Z serii Antek poleca:
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o czasach PRL- u, koniecznie sięgnijcie po książkę „Longin. Tu byłem” Marcina Prokopa. Bez obaw, na końcu książki znajduje się pomocniczy słowniczek, który przybliża i wyjaśnia młodym czytelnikom, jak wyglądał świat w latach osiemdziesiątych (dowiecie się kim był smutny pan w okularach, co to takiego Pewex, jakie gry były popularne na podwórku, do czego służyła Zorka 4K i wiele innych). Niekwestionowaną zaletą tej książki jest lekki język, duże poczucie humoru i dystans do samego siebie, prezentowany przez autora.
Longina, czyli tytułowego Marcina (zbieżność imion nieprzypadkowa), poznajemy jako wyrośniętego 13-latka, który w większości przypadków musi składać się w harmonijkę przy wsiadaniu i wysiadaniu z auta. Longin jest autorytetem dla młodszego brata Sebusia (zwanego bracholem). Interesuje się wojskowością. Z użyciem masy solnej i plastikowych żołnierzyków rozgrywa bitwy na kuchennym stole. Lubi testować różne rzeczy na żywym organizmie – tak hartował brata, że ten nabawił się zapalenia płuc. No i sami widzicie, chciałem dobrze, a wyszło jak zwykle.

Jednak głównym tematem książki są niezapomniane wakacje Longina. Najpierw dwutygodniowy wyjazd z rodziną do Paryża, na zaproszenie wujka Romana. Następnie pobyt na Mazurach z babcią Kazią i stryjkiem – po lewej stronie las, po prawej las, a przed nami jezioro i kilkanaście dokładnie takich samych drewnianych domków, wyglądających jak przerośnięte ule dla pszczół. A na końcu długo wyczekiwane kolonie z rówieśnikami nad morzem, które okażą się prawdziwym obozem przetrwania.
Nie chcemy zdradzać więcej szczegółów, książka aż kipi od zaskakujących, zabawnych historii. Po prostu przeczytajcie!
Cykl: Longin
Jego Wysokość Longin. (Tom 1)
Longin. Tu byłem. (Tom 2)