Książka, od której trudno się oderwać. Kiedy za oknem zimno i szaro, można się zatopić w tej urzekającej lekturze i dać się ponieść wyobraźni, trafiając do nieprawdopodobnego, trochę mrocznego świata.

Z serii Antek poleca:

Jednouchy, bezimienny, drobny. Wszyscy zwracają się do niego Trzynastka. Nie pamięta, skąd się wziął i jak trafił do Domu dla Krnąbrnych i Niewydarzonych Stworzeń Panny Carbunkle – miejsca ponurego i nieprzyjaznego, prawdziwej fortecy, z której nie ma ucieczki. Zamieszkanego przez „naziemców” – czyli hybrydy zwierząt i ludzi. Wiele z tych stworzeń nigdy nie poznało świata, który istnieje poza murami. Przepełnia je lęk przed okrutną opiekunką, doskwierają głód i ciężka, mordercza praca. Do tego silniejsi gnębią słabszych. Żeby ich unikać, Trzynastka (pół lis, pół chłopiec) stara się być niewidzialnym, nie rzucać się w oczy. Ale jeszcze bardziej od szturchańców czy przezwisk pod swoim adresem, dokucza mu brak towarzystwa i samotność. Dlatego, kiedy pewnego dnia poznaje Iskierkę (ptaka pozbawionego skrzydeł), coś w nim ożywa. Mała towarzyszka otwiera przed nim zupełnie nowy świat – w ukryciu, szeptem, snuje bajkowe opowieści, które poznała w dzieciństwie i rozbudza nadzieję, że jego życie może się odmienić… Do tego nadaje mu imię, którego dotąd nie miał…

Panna Carbunkle

Czy przyjaciołom uda się opuścić przytułek i dotrzeć do Wielkiego Białego Miasta? Co z ukrytym pragnieniem Trzynastki na odnalezienie swojego przeznaczenia? Jak potoczą się dalsze losy bohaterów i jaką rolę odegra w tym muzyka? Powieść, którą można czytać pod ciepłym kocem. Cudowna przygoda!

Wielkie Białe Miasto

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry