Czuć już nadchodzącą zimę. Liście opadły z drzew, zrobiło się chłodniej. Jak dobrze obudzić się rano w ciepłym domu… Rozmarzyłam się nieco, ale przy książce „Zawieruszek. Baśń skandynawska” Kai Lüftnera inaczej się nie da.
Wyobraźcie sobie przygarbiony domek na końcu drogi, zamieszkały przez parę staruszków Pera i Tove. Pewnego dnia spotyka ich coś wyjątkowego, jakby od zawsze czekali na ten moment. Otóż w lesie znajdują małego chłopca. Malec jest kruchy, blady, a spod gęstej czupryny widać tylko wielkie ciemne oczy bacznie obserwujące świat. Niestety nie potrafi mówić. Stąd nie udaje im się ustalić ani skąd jest, ani jak się nazywa.
To jednak nie przeszkadza staruszkom. Przygarniają chłopca, a Vilmar (takie nadają mu imię) nie ma nic przeciwko temu. Przez pięć lat (obecnie ma koło siedmiu) uczą go wszystkiego, co sami potrafią. Jednak chłopiec najchętniej oddaje się czytaniu książek. Pochłania je jedna za drugą. Nadal jest milczący, stroni od rówieśników i często popada w melancholię. Tak jakby nie pasował do tego świata. Per i Tove przyzwyczaili się do jego osobliwego zachowania, wystarcza im sama jego obecność.
Pewnego razu w ręce chłopca trafia książka z tajemniczymi opowieściami. Vilmar odkrywa, jak bardzo przypomina jednego z jej bohaterów…
Co takiego odkryje chłopiec? Czego dowie się o sobie?



Jak widać, nie ma tu szalejącej akcji, za to jest piękna, snuta na kartach książki opowieść. A co najważniejsze, bije od niej ciepło, łagodność, baśniowość i tajemniczość. Chłopiec, który zapełnia pustkę w życiu staruszków, spędza u nich dzieciństwo, a oni szanują jego uczucia i odmienność. Zawieruszek to lektura idealna do poduszki, niewielka objętościowo, ale bardzo nastrojowa, co podkreślają wyjątkowe ilustracje Emilii Dziubak. Spodoba Wam się estetyka tej książki. Ja się rozmarzyłam…
Ocena książki: 8/10
„Zawieruszek. Baśń skandynawska”
Autor: Kai Lüftner
Ilustracje: Emilia Dziubak
Tłumaczenie: Małgorzata Słabicka-Turpeinen
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
32 strony
Wiek 3+