Akcja książki „Zaledwie moment” Liane Moriarty rozpoczyna się na pokładzie samolotu i paradoksalnie dokładnie tam ja również rozpoczęłam swoją przygodę z tą lekturą. Czytałam ją w trakcie podróży, dzięki czemu od pierwszych stron czułam się niemal w centrum wydarzeń. To doświadczenie sprawiło, że historia uderzyła jeszcze mocniej. Wyobraźnia zaczęła pracować na pełnych obrotach. Zastanawiałam się, co bym zrobiła, gdybym tak jak bohaterowie poznała swoją przyszłość.
Na pokładzie opóźnionego samolotu do Sydney niepozorna staruszka zaczyna przepowiadać pasażerom na co i kiedy umrą. Chcąc nie chcąc, wszyscy stają się widownią na zaimprowizowanym przedstawieniu. Leo słyszy, że zginie w wypadku przy pracy w wieku czterdziestu trzech lat. Paula dowiaduje się, że jej synek nie dożyje siódmych urodzin. Piękna stewardesa Allegra odbierze sobie życie. A Eve leci w podróż poślubną wiedząc, że zostanie zamordowana przez mężczyznę, któremu właśnie ślubowała miłość.
Moriarty mistrzowsko prowadzi tę psychologiczną powieść dla dorosłych, nieustannie budując napięcie i dreszczyk niepewności tak, że trudno oderwać się od lektury. Autorka pokazuje, jak jeden moment, jedno zasłyszane zdanie, potrafi całkowicie zmienić życie. Bohaterowie zaczynają filtrować każdą decyzję, a my poznajemy ich reakcje i wewnętrzne rozterki. Niebawem ich losy zaczynają się splatać. Jedni próbują oszukać przeznaczenie, inni poddają się mu niemal bez walki. Są też tacy, którzy trwają w zawieszeniu — jakby wciąż czekali na wyrok, który przecież już zapadł. I nie chodzi tu wyłącznie o śmierć, ale o życie po przepowiedni. O różnicę między tym, kim byli przed lotem, a tym, kim stają się po nim.
Narracja jest wielogłosowa. Poznajemy codzienność „naznaczonych” pasażerów: ich relacje, lęki, próby racjonalizacji. Równolegle obserwujemy samą jasnowidzkę — kobietę, która jednym popołudniem wywróciła życia obcych ludzi do góry nogami. Załoga samolotu również nie pozostaje obojętna. Nagle stają twarzą w twarz z czymś, czego nie da się uspokoić instrukcją bezpieczeństwa.



Jak pasażerowie zareagują na przepowiednie? Kim jest dziwna kobieta, szalona wróżbitka, „Pani Śmierć”? Jakim prawem wtargnęła w ich życie?
Liane Moriarty nie daje prostych odpowiedzi. I chyba właśnie dlatego ta książka zostaje w głowie na długo po wylądowaniu.
Dopiero gdy zdamy sobie sprawę, że nasz czas
na Ziemi jest ograniczony i że nigdy tak naprawdę nie
wiemy, ile wciąż go mamy, zaczynamy przeżywać
każdy dzień w pełni, jak gdyby był naszym ostatnim.
„Zaledwie moment”
Tekst: Liane Moriarty
Tłumaczenie: Dominika Kardaś
Wydawnictwo Znak Literanova
656 stron
książka dla dorosłych
