W obiecującej futurystyczno-ekologicznej serii Moniki Kamińskiej Wspomnienia z planety Ziemia, przenosimy się do roku 2103.
Obraz Ziemi naszkicowany w książce nie ma nic wspólnego z błękitną planetą. Ziemia uległa ekologicznemu skażeniu. Jest ono na tyle duże, że ludzie nie wychodzą z domu bez ochronnych kombinezonów i masek. Do pracy i szkoły przemieszczają się wąskimi tunelami. Przysługuje im odgórny przydział jedzenia.
Życie jedenastoletniego Wojtka toczy się codzienną rutyną – dom, szkoła, tunele. Chłopiec marzy o normalnym życiu, które zna tylko z filmów. Dlatego tak wyjątkowe są dla niego dni, kiedy razem z rodzicami i siostrą udają się do domu babci Kornelii – tak odmiennego od ich mieszkania.
Babciowy świat jest pełen starych książek, bibelotów z czasów, kiedy jeszcze produkowano rzeczy tylko dlatego, żeby ładnie wyglądały, i cudownych pysznych przekąsek. Nie wiem jak babci udało się to wszystko zachować…U babci Kornelii było genialnie! Właśnie dlatego, że było inaczej niż wszędzie.
Rodzice Wojtka pracują jako naukowcy w Instytucie Rozwoju. Pewnego dnia pracownicy placówki dokonują wielkiego odkrycia. Znajdują planetę (Spe), na której panują warunki zbliżone do Ziemi sprzed katastrofy ekologicznej. Wkrótce informacja zostaje podana do wiadomości publicznej.
Tylko dlaczego rodzice Wojtka nie podzielają ogólnego entuzjazmu? Czym tak naprawdę zajmuje się ojciec chłopca? Co takiego ukrywa babcia Kornelia? Czy mieszkańcy umarłej planety mają realny wpływ na to, żeby jeszcze cokolwiek zmienić?
Motto, które przyświeca książce, skłania do refleksji:
Ziemi nie dziedziczymy po naszych rodzicach, pożyczamy ją od naszych dzieci.
Antoine de Saint-Exupéry

Na końcu publikacji znajdują się tematy do dyskusji, którym warto przyjrzeć się z bliska. Książka wydawnictwa Mamania podsuwa nam historię o szerszym wymiarze i głębszym znaczeniu. Sprawdźcie sami. Polecamy!
W przygotowaniu kolejne tytuły: Przetrwanie, Odrodzenie, Początki.