Ta opowieść to pochwała spontaniczności i radości życia„, ale zanim do tego dojdziemy poznajcie bliżej naszego głównego bohatera.

Tytułowy praktyczny pan, jak twierdzi Franio, to ktoś smutny, nie umie tulić się do drzewa i wąchać kwiatów i śmiać się głośno. Dodałabym, że unika bliskości. Jest typowym singlem ze stolicy. Z jego kawalerki rozciąga się widok na Pałac Kultury i Nauki. Uwielbia ład i porządek oraz gustuje w geometrycznym wystroju wnętrz i dziełach Pieta Mondriana. W jego ramowym życiu nie ma miejsca na spontaniczność i marzenia. Wszystko zawsze idzie zgodnie z planem. Przez to jest tak spięty, że codziennie sięga po tabletkę na rozluźnienie Relaxinum. Pewnego dnia trafia na ciekawą audycję w radio, z której dowiaduje się, że „dla osób nerwowych o wiele lepsze od tabletek są … koty!

I co zrobił praktyczny pan?

Nazajutrz kupił sobie poradnik „Mój pierwszy kot” i uważnie go przeczytał.

Ten kot. (Szymon lat 8)

Co było dalej? Nadszedł taki dzień, w którym nasz bohater zrobił coś zupełnie, całkowicie i okropnie niepoważnego. Jak do tego doszło i co to było, nie zdradzimy. Książka sprawia wrażenie, jakby obrazem była skierowana do dzieci (5+), a treścią do dorosłych. Niemniej cieszę się, że na nią trafiliśmy. Wyróżnia się estetyką wydania i subtelnym humorem. Ilustracje autorstwa Adama Pękalskiego bardzo trafnie dopowiadają życie głównego bohatera. Polecamy!

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry