Piękna dzika przyroda, cisza, niewielu turystów (pewnie przez deszcz) – tak powitały nas Pieniny.
Towarzyszył nam przewodnik dla dzieci zatytułowany Podróże Benka. Polskie Parki Narodowe. Benek uwielbia podróżować. W czasie każdej wyprawy prowadzi dziennik, robi zdjęcia i szkicuje. Odwiedził 23 parki narodowe w Polsce i na łamach książki dzieli się swoimi wrażeniami z czytelnikiem.

Dla każdego parku został poświęcony osobny rozdział, zawierający mapę, rysunki i zdjęcia. Znajdziecie w nim także ciekawostki i porady, co najlepiej zwiedzić, jakie kryje skarby przyrody. Na końcu każdej części jest strefa zabawy z zadaniami do rozwiązania. Te starannie wyselekcjonowane informacje zabiorą Was w podróż do najdzikszych zakątków Polski. My zdecydowaliśmy się odwiedzić Pieniński Park Narodowy.
Jeden ze szlaków w parku wiedzie Dunajcem. Aby go przebyć należy przesiąść się na tratwę lub kajak. Wybraliśmy tratwę. Przez około trzy godziny spływaliśmy malowniczą trasą ze Sromowców Niżnych do Krościenka. Flisacy ubrani w tradycyjne ludowe stroje roztaczali przed nami niesamowite opowieści…

Drugiego dnia ruszamy w góry. Plecaki już spakowane, niektórzy mają symboliczny ekwipunek z parą skarpetek na zmianę, chusteczkami do nosa i butelką wody 😉. Wchodzimy na Trzy Korony (982 metry wysokości). Okazuje się, że na małe nóżki w górach czyha wiele przeszkód: kamyczki, strumyczki, patyczki… ale się udało!

Następnie stawiamy na odrobinę historii, czyli zwiedzamy zamki położone na przeciwległych brzegach jeziora Czorsztyńskiego (w Niedzicy i Czorsztynie). Malowniczo wtapiają się w górzysty krajobraz.

Na prawdziwych zdobywców czeka kolejna góra – Wysoka, najwyższy szczyt Pienin. Podejścia są tutaj strome, małe nóżki nie dałyby rady, duże owszem – dały 😉.

Kolejna fala deszczu sprawiła, że zmieniamy plany i jedziemy do uzdrowiska w Szczawnicy. Jesteśmy pod wrażeniem niespotykanej drewnianej architektury, pięknych parków, a wszystko w otoczeniu gór…
Jeśli chcecie zaplanować wyprawę do jednego z polskich parków narodowych, możecie śmiało skorzystać z pomocy Benka. Nam się udało znaleźć miejsce idealne na rodzinny wypoczynek…

Jak ja się cieszę, że pierwszy raz w życiu wszedłem na Trzy Korony! Franio