Ma dziewięć lat, marchewkowe włosy splecione w dwa odstające warkoczyki i całe mnóstwo piegów. Nosi zbyt krótką, połataną sukienkę, do tego długie pończochy i za duże czarne buty. Mówią o niej – najsilniejsza dziewczynka świata. Nie brakuje jej odwagi i pomysłów. Willę Śmiesznotkę zamieszkuje ze swoją małpką Panem Nilssonem i koniem. Jednym słowem ktoś, kogo nie da się nie lubić. Czy wiecie już o kim mowa?
– O Pippi!
– Ten rok jest wyjątkowy dla Pippi, ponieważ obchodzi swoje 75 urodziny. Z tej okazji pojawiła się na rynku wydawniczym książka „Pipi w parku”, w której nasza siłaczka z przyjaciółmi (Tommym i Anniką) oraz całym dobytkiem wyrusza do Sztokholmu z ważną misją, pamiętasz jaką?
– Ma przegonić wszystkich łobuzów ze „skromnego lasu”, bo policja sobie nie radzi.
– Oczywiście dla Pippi nie ma rzeczy niemożliwych. Już niebawem cała szajka opryszków panoszących się w parku zostaje unieszkodliwiona i trafia na komisariat. Ale zanim do tego dojdzie, dzieje się wiele ciekawych rzeczy…
Jak zrodził się pomysł na Pippi? Kiedy córka Astrid Lindgren, Karin, ciężko zachorowała i na długi czas była zmuszona pozostać w łóżku, mama opowiadała jej o przygodach pewnej rudowłosej i piegowatej dziewczynki o imionach Pippilotta Viktualia Rullgardina Krusmynta Efraimsdotter Långstrump. Dziewczynki, która może kłaść się spać, kiedy chce i może jeść tyle słodyczy, ile tylko zdoła…
