Piąta babcia Dominika, czyli milion w głowie.
W tej książce znajdziecie wszystko: kryminalną zagadkę, zwariowaną rodzinę z pięcioma babciami, dziadka wilka morskiego i przebojowe kuzynki…
Akcja rozpoczyna się kiedy nasz bohater Dominik, o nietypowym nazwisku Zajonc, odbywa pierwszą w życiu samotną podróż pociągiem. Rodzicie wysłali go na kilka dni do dziadka do Sopotu. Co prawda dziesięciolatek ledwo pamiętał dziadka, ale na szczęście starszy pan zjawił się na peronie punktualnie. Ku zaskoczeniu wnuka, dziadek Heniek wyglądał jak bohater filmu o wikingach… I poruszał się jak młody chłopak. Kolejna niespodzianka czekała na Dominika w domu, otóż dziadek przedstawił mu swoją nową żonę. Okazało się, że babcia Anna łamie wszelkie stereotypy. Nie to, że wygląda niebabciowo, to jeszcze jest informatyczką.
Od początku pobytu w Sopocie wokół chłopca zaczynają się dziać nieprawdopodobne rzeczy. Wraz z nowo poznanymi kuzynkami trafia na trop kryminalnej zagadki, a wszystko za sprawą przypadkowo znalezionej głowy fryzjerskiej …

Kilkudniowy pobyt u dziadka okaże się dla Dominika bardzo cennym czasem. Chłopiec odkryje, że dziadek Heniek jest skarbnicą wiedzy na temat morskich wypraw, specjalistą od wiązania węzłów, w dodatku lubi gotować i całkiem nieźle mu to wychodzi.
Opowieść Katarzyny Ryrych łamie wiele schematów. Pokazuje, że jesień życia może być barwna i szalona oraz jak ważna jest komunikacja międzypokoleniowa 😉
Książkę czyta się lekko, przyjemnie. Jest zabawna i wciągająca. Dla miłośników gatunku zdradzimy, że otwiera ona nowy cykl zatytułowany Moja rodzinka. Polecamy!