Kornelia ma sześć lat i czuje się potwornie samotna. Został tylko dzień do Wigilii, a w niej wezbrały wszystkie smutki tego świata. Tata jest za granicą. Mama jeszcze w pracy. Opiekunka chrapie aż cały dom się trzęsie. Nie ma nawet z kim upiec pierniczków… Może jak wyjdzie na spacer to przestanie tęsknić za rodzicami? I właśnie wtedy spotyka prawdziwego czarodzieja…
– Ja bym się trochę bał, że ten pan zamieni mnie w ducha karalucha.
– Skoro Kornelii nie przemienił, to znaczy, że jest dobrym czarodziejem. W dodatku podarował jej prezent.
– Tak, małe pudełko z ozdobą choinkową. W środku był żywy Elf!
– Który zabrał Kornelię do Krainy Zielonych Wzgórz, pamiętasz dlaczego?
– Miała tylko trzy piegi na nosie i magiczny łańcuszek. Została wybrana, żeby pomóc w uratowaniu Świąt Bożego Narodzenia…

Czy to możliwe, że mała dziewczynka ocali komuś Święta? A może zaszła jakaś nieprawdopodobna pomyłka? Jedno jest pewne, Kornelia doceni magię Świąt. Zresztą sami się przekonajcie.
Ciepła, klimatyczna opowieść, w której sporo się dzieje i można spotkać wiele bajkowych postaci. Polecamy!