Dwie wyprawy. Każda inna, ekstremalnie ciężka, wymagająca wielu przygotowań, zmierzenia się z własnymi słabościami. Dzisiaj sięgnęliśmy po książkę, która od dawna czekała na swoją kolej: Marek Kamiński. Jak zdobyć bieguny Ziemi… w rok, autorstwa Agaty Loth-Ignaciuk.
Sami przyznacie, że zdobycie dwóch biegunów Ziemi w jeden rok zasługuje na wpisanie do Księgi Rekordów Guinnessa. Tym bardziej, że nikomu wcześniej na świecie taki wyczyn się nie udał.
Każda wyprawa najpierw zaczyna się w głowie.
Marek Kamiński i Wojciech Moskal marzyli o zdobyciu bieguna północnego. Obaj mieli doświadczenie, brakowało im funduszy. Musieli przekonać inwestorów, że powinni im zaufać. Trwało to dwa lata. W końcu 12 marca 1995 roku udało im się wyruszyć z wyspy Ward Hunt – najbardziej na północ wysuniętego skrawka lądu w Kanadzie.
Biegun północny jest żywym tworem Oceanu Arktycznego. Przemieszczające się połacie lodu sprawiają, że wszędzie pełno jest pułapek i przeszkód. Mimo stałego rytmu, każdy dzień przynosi nowe przygody…
Po sukcesie ekspedycji i zdobyciu bieguna północnego, Marek Kamiński czuje pewien niedosyt. Zaczyna myśleć o kolejnym biegunie. Tym razem przygotowania poszły dużo sprawniej, bo już 4 listopada 1995 roku rozpoczyna samotną wyprawę na biegun południowy – najzimniejszy i najbardziej niedostępny kontynent na Ziemi. Tutaj między innymi zastają go święta, które może w pełni kontemplować.
Nie ma świątecznego szaleństwa i zgiełku, jest cisza i bezkres, a to sprzyja podróży w głąb siebie, szukaniu odpowiedzi na ważne pytania o to, kim się jest, po co ryzykuje się życie dla bieguna…
Publikacja bardzo pozytywnie nas zaskoczyła. Świetna relacja z podróży zawiera mnóstwo ciekawostek, informacji o tym, jak przetrwać wyprawę na biegun i jak się do niej przygotować. Poznacie wyjątkowego człowieka z wieloma pasjami, który ma odwagę sięgać po marzenia. Książka zachwyci każdego miłośnika przygód. Polecamy!