– Mamusiu, czy chciałabyś czarować jak Malutka Czarownica?
– Hm, myślę, że czasami taka umiejętność by się przydała.
– Ale chciałabyś robić tylko dobre czary, czy też złe?
– Tylko dobre i czasami psikusy, jak Malutka Czarownica. Czarowanie to ciężka praca. Pamiętasz, Malutka Czarownica poświęcała sześć godzin dziennie na ćwiczenie czarodziejskich sztuczek i musiała przestudiować całą Księgę Czarów nie opuszczając żadnego wiersza.
– A i tak raz zamiast deszczu spadła maślanka:) Taka była nieuważna.
– I uparta. Złamała zakaz i pojawiła się na corocznych tańcach dorosłych czarownic na Blocksbergu. Mało tego, została tam dostrzeżona przez swoją złą, nadętą ciotkę Rrum-Brum-Trrach i dostała karę od Najwyższej Czarownicy…

Kolejna książka z opisywanej już przez nas serii Mistrzowie Ilustracji. Świetna, wciągająca, zabawna. Książkę przeczytaliśmy dwa razy i z pewnością jeszcze do niej wrócimy. Czy na Was też Malutka Czarownica rzuciła urok? 😉
Pingback: „Jak zostać czarownicą w tydzień” Kaye Umansky