Dzisiaj porozmawiamy o książce „Lot Osvalda”, którą polecił mi Franio. Czym się wyróżnia?
– Jest inna, opowiada o panu Osvaldo i jego przyjacielu – małym ptaszku Fiu-Fiu w czerwonym futerku.
– Który śpiewem umila mu samotne wieczory. Trzeba przyznać, że w życiu Osvaldo wszystko jest przewidywalne, żadnych niespodzianek, wielkich podróży, codziennie tylko praca i powrót do małego mieszkanka na poddaszu.
– Pewnego dnia Fiu-Fiu przestaje śpiewać, chyba za kimś tęskni.
– To smutne, co zrobił Osvaldo?
– Poszedł do jakiegoś zagadkowego sklepu i kupił mu roślinkę. Postawił ją przy klatce, żeby ptaszek zaczął śpiewać. Roślinka rosła i rosła, aż zmieniła się w dżunglę. A ptaszek uciekł…

Czy dla Osvaldo wystarczy odwagi, aby wyruszyć do serca dżungli w poszukiwaniu przyjaciela? Co takiego jeszcze odkryje?

Optymistyczna i ciepła historia dla najmłodszych w dużym formacie. Zaskakująca gra kolorów – zieleni i czerwonego, które nadają treści dodatkowy sens i symbolikę, a także wyróżniają ją spośród innych książek. Polecamy!