Od tej książki kariera pisarska Cornelii Funke nabrała rozpędu, została zauważona nie tylko w kraju ale też za granicą. Brytyjskie wydanie „Króla złodziei” zostało wykupione w ciągu jednego dnia. Zaś w USA książka przez 20 tygodni zajmowała czołowe miejsca w rankingach bestsellerów. W Polsce sprzedała się w kilkunastu tysiącach egzemplarzy.
W tym roku mamy kolejny wielki powrót „Króla złodziei” w nowej szacie graficznej od Wydawnictwa Kropka, które postanowiło przypomnieć nam o tej świetnej powieści przygodowej dla dzieci. Czy znowu stanie się książką, którą trzeba mieć?
Przyznam, że z prawdziwą przyjemnością sięgnęliśmy po lekturę. Można w niej odnaleźć nietuzinkowych małych bohaterów oraz zaskakującą fabułę obfitującą w wiele niewiadomych, zatopioną w malowniczej weneckiej scenerii.
Po śmierci mamy dwaj bracia, Prosper i Bo, uciekają przed ciotką Esterą, która planuje ich rozdzielić. Wyruszają do Wenecji – miasta wolności, pełnego blasku odbijającego się w kanałach, ukrytych uliczek, skrzydlatych lwów i marzeń, o których opowiadała im mama.
Kiedy chłopcy docierają na miejsce, zaczyna się jesień. Kieszonkowe Prospera szybko się wyczerpuje. Na szczęście z pomocą przychodzi im Osa. Zabiera chłopców do kryjówki gdzie mieszkają inne bezdomne dzieci żyjące na własnych zasadach. Opiekuje się nimi Scipio, charyzmatyczny Król Złodziei. Mimo, że Kryjówka pod Gwiazdami nie spełnia wszystkich oczekiwań, chłopcy cieszą się, że nadal są razem.
Dzięki Scipiowi nie musieli już sypiać na ulicy, i to teraz, gdy po zachodzie słońca nad kanałami snuła się wilgotna, szara mgła. Dzięki włamaniom Scipia mieli pieniądze i mogli dziś kupić makaron i warzywa. Scipio załatwił też dla Bo ciepłe buty, nieważne, że trochę za duże, i to Scipio dbał o to, by mieli co jeść, a nie musieli kraść. I to on zaofiarował im dom.
Wygląda na to, że księżycowe miasto ukryło ich w swoich krętych uliczkach, oczarowało nieznajomymi zapachami i odgłosami. Dało im nawet przyjaciół. Niestety wkrótce ma się to zmienić, bowiem ciotka Estera wynajęła prywatnego detektywa i zleciła mu odnalezienie braci. Jakim sprawdzianom zostaną poddani? Czy nowe zlecenie Króla Złodziei od tajemniczego Cantego odmieni ich życie?



Nie sądziłam, że książka będzie tak wciągająca. Pełno w niej niespodziewanych zwrotów akcji, dodatkowych wątków, tajemnic, a nawet odrobiny magii. Książka przypomina nieco sposób patrzenia i pisania o przygodach dzieci, jaki uprawia Katherine Rundell. Jej ogromnym atutem pozostaje klimat Wenecji – tajemniczej, mrocznej, niemal baśniowej. Wybrzmiewa z niej nie tylko przygoda, ale także opowieść o dorastaniu, braterskiej miłości, przyjaźni i tęsknocie za wolnością. Autorka jednak subtelnie przypomina, że wolność okupiona samotnością ma swoją cenę. Szczególnie mocno widać to w momentach, gdy bohaterowie uświadamiają sobie, że dzieciństwo nie powinno polegać na walce o przetrwanie.
Polecamy Waszej uwadze scenariusz do przeprowadzenia zajęć na podstawie lektury, znajdziecie go na stronie Wydawnictwa Kropka – link tutaj.
Tytuł: „Król złodziei”
Autor: Cornelia Funke
Tłumaczenie: Anna i Miłosz Urbanowie
Ilustracje: Anna Jedlikowska
Wydawnictwo Kropka
400 stron
Wiek: 9+



