Mimo, że okładka nie zachęca do lektury, to jednak historia, którą znajdziecie w środku jest wyjątkowa i może Was zaskoczyć.

Przezabawna, wzruszająca i mądra opowieść o tym, że nie trzeba być ideałem, żeby być kochanym.

Berta Bartolotti jest kobietą w kwiecie wieku. Przypomina kolorowego ptaka, ubiera się ekstrawagancko. Sam jej makijaż to prawdziwa paleta barw. Zupełnie nie przejmuje się opiniami innych ludzi. Na co dzień zajmuje się wiązaniem najpiękniejszych dywanów w całym mieście. Do tego cierpi na dziwną manię, ulegania pokusie sprzedaży wysyłkowej. W taki właśnie sposób, pewnego dnia staje się posiadaczką nietypowej paczki, w której znajduje się siedmioletni chłopiec. Konrad, bo tak ma na imię, został zaprogramowany na bezwzględnie posłusznego chłopca, a szereg fabrycznych kontroli sprawił, że stał się produktem wręcz idealnym.

Dzień dobry, kochana mamo – tymi słowami rozpoczyna się życiowa próba, której nieoczekiwanie zostaje poddana Berta Bartolotti. Dodajmy, że nie ma bladego pojęcia o dzieciach. Jak sprosta nowemu zadaniu?

Konrad – rysunek Frania

W książce znajdziecie wiele zabawnych momentów, będzie okazja do wzruszeń, a kiedy bohaterowie popadną w tarapaty, powieje nawet grozą. Lektura pełna złotych myśli. Polecamy!

W tej swobodnej książce najbardziej podobał mi się koniec.

Franio

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry