Prosta, ciekawa, urzekająca. Taka jest historia Alicji Kalinowskiej „Kastor. Pies ze schroniska” od Wydawnictwa Nowa Baśń. Opowiadając o Kastorze, autorka wzorowała się na schronisku, z którego jej rodzina adoptowała Kastora. To miejsce tchnie miłością do zwierząt, a jego pracownicy robią wszystko, żeby ich podopieczni mogli odnaleźć nowy, prawdziwy dom, w myśl zasady nie kupuj – adoptuj.
Kiedy Kastor trafia do schroniska w Świerkowie, jest nieufny i zabiedzony, taki chudy, że można mu policzyć wszystkie żebra. Po badaniu i przymusowej kwarantannie szczeniak jest gotowy na poznanie innych mieszkańców schroniska. Niestety na początku nieszczęśliwie trafia do jednej klatki z niejakim Hunterem. Hunter jest większy i silniejszy od Kastora i wydaje mu się, że rządzi całym schroniskiem. Najwidoczniej w psim świecie też trzeba umieć się odnaleźć. Kastor cały czas pragnie wolności, marzy o ucieczce, tęskni za lasem rozciągającym się za drucianą siatką…Sytuacja nieco się zmienia, gdy Kastor poznaje Bobika i niewidomego Nero.
Czy wsłuchując się w historie opowiadane przez nowych przyjaciół da sobie szansę na adopcję? Czy odnajdzie wymarzony dom i własnego człowieka?
Z książki Alicji Kalinowskiej dowiecie się całkiem sporo o codziennym życiu zwierząt w schronisku, o problemach jakie je dotykają, o tym jak wygląda opieka nad psami i czym są procedury adopcyjne. A wszystko pokazane z psiej perspektywy.
Książka Kastor. Pies ze schroniska przywraca wiarę w człowieka, udowadnia, że ludzie mają dobre serca mimo zła, jakie panoszy się na świecie.
Kolejna lektura polecana przez Szymona.

„Kastor. Pies ze schroniska”
Autor: Alicja Kalinowska
Wydawnictwo Nowa Baśń
200 stron