Książki chilijskiego pisarza Luisa Sepúlvedy są doskonałym przykładem połączenia zamiłowania do przyrody z pasją literacką. Żeby się o tym przekonać, wystarczy sięgnąć po Historię o mewie i kocie, który uczył ją latać.

Zorbas jest dużym czarnym kotem. Można powiedzieć, że w życiu ma szczęście. Urodził się w porcie w Hamburgu, gdzie koty są cenione i szanowane i trafił na wspaniałego właściciela.

W momencie kiedy zaczyna się akcja książki, Zorbas zostaje sam w domu, a jego ludzka rodzina wyjeżdża na wakacje. Nawet nie przypuszcza, co go czeka. Otóż pewnego dnia jest świadkiem ostatniego lotu mewy o srebrnych piórach. Kenga, bo tak ma na imię ptak, tuż przed śmiercią prosi Zorbasa o przysługę, żeby zaopiekował się jej pisklęciem i nauczył je latać. Zorbas zgadza się spełnić prośbę umierającej mewy, mimo, iż wydaje się być absurdalna. To istne wariactwo. Kot i mewa pod jednym dachem, ale słowo honoru zobowiązuje. Dlatego Zorbas próbuje oswoić się z nową sytuacją, zmienia dotychczasowe rytuały, zawiera pakt z wrogimi szczurami oraz prosi o pomoc przyjaciół w myśl zasady:

Kłopoty jednego kota portowego są kłopotami wszystkich kotów portowych.

Czy Zorbas okaże się dobrym nauczycielem? Czy mimo dzielących różnic pokocha małą mewę? Z jakimi przeszkodami przyjdzie mu się zmierzyć?

Z uwagą śledziliśmy zabawne perypetie kota i mewy. Historia jest wciągająca i zaskakująca – z pewnością zadziwi niejednego małego i dużego czytelnika, zwłaszcza jej zakończenie oraz poetycki klimat. Pojawia się tutaj wątek o tym, jak degradowanie środowiska wpływa na życie zwierząt. Książka skupia uwagę czytelnika na pokonywaniu ograniczeń, i odwadze. Posiada walory edukacyjne, uczy szacunku dla odmienności. Lekturę czyta się bardzo szybko, sprzyjają temu duże litery i krótkie rozdziały opatrzone wymownymi ilustracjami. Bardzo przyjemna historia do wspólnego czytania!

PS. Ci, którzy dopiero poznają dorobek Luisa Sepúlvedy mogą zauważyć, że w jego twórczości często pojawia się też wątek podróżniczy. Autorowi udało się zrealizować swoje marzenie i opłynął niemal całą kulę ziemską. Ma na swoim koncie wiele nagrodzonych publikacji.

 

Przewiń do góry