Mamy nadzieję, że pan Teofil wzbudzi waszą sympatię tak samo jak Babcia Malutka.  

Podobno nadaje się na dziadka jak nikt inny – jest stary, pali fajkę i prawie w ogóle nie ma włosów. Nosi wielobarwne koszule, i słomiany kapelusz. Wierzy, że rozmowa z kwiatami pomaga im lepiej rosnąć. A jego pies Warczysław Łobuzkiewicz zasłużył sobie na nazwisko.

Dziadek Teofil, Witek i kolega Marcinek

Otóż odkąd pan Teofil zgodził się zostać dziadkiem Witka, jego samotne życie nabrało sensu. W dodatku otrzymał piękne etui na okulary, które chłopiec samodzielnie wykonał.  

W zamian dziadek, jako były zegarmistrz, uczy chłopca teorii zegarowej, smaży najlepsze melaśniki (wg przepisu babci Melanii) i uważnie go słucha…

I tak w jakiś tajemniczy sposób miedzy Teofilem a Witkiem zawiązała się niewidzialna nić porozumienia, jaką może mieć tylko wnuczek z najprawdziwszym dziadkiem.

W ogrodzie…

Przygotujcie się na optymistyczną lekturę o międzypokoleniowej przyjaźni. Dowiecie się z niej, że marzenia naprawdę się spełniają i kto potrafi się huśtać do samego nieba. Poznacie też domowy sposób na radzenie sobie ze zmartwieniami 😉 Polecamy dla dzieci 4+.          

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry