Kiedy usłyszałam o książce, która opowiada o chorobie Alzheimera i przeznaczona jest dla odbiorców 5+, poczułam pewne obawy. Jednak szybko okazało się, że zupełnie niepotrzebnie. Ten trudny temat został przedstawiony przez czeską autorkę w sposób dojrzały, a jednocześnie subtelny i zabawny.
Tytułowy dziadek Tadek jest ukochanym pradziadkiem pięcioletniego Janka. Całe przedpołudnia spędzają razem. Od jakiegoś czasu chłopiec bacznie obserwuje towarzysza zabaw i zauważa, że dziadek zachowuje się inaczej niż zwykle. Zdarza mu się zapominać o różnych rzeczach. Czasami też dochodzi do śmiesznych sytuacji, które malec próbuje naśladować, np. jedzenie zupy widelcem.

Słysząc rozmowy rodziców na temat choroby pradziadka, Janek dopytuje mamę „co to jest ten acamer?” Dowiaduje się, że „pradziadziuś będzie zapominał coraz częściej i częściej, aż pewnych rzeczy już wcale sobie nie przypomni”. Cała rodzina powoli oswaja się z nową sytuacją, która paradoksalnie jeszcze bardziej ich zbliża.
Chłopiec z dumą powtarza, że takiego pradziadka nie ma żadne dziecko w przedszkolu. I chociaż brakuje mu dawnych wspólnych szaleństw, ma tylko jedno marzenie – żeby staruszek nie zapomniał małego prawnuka Jasia, który go bardzo kocha.
Pozycja znalazła się na Złotej Liście książek polecanych przez Fundację „ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom”.
„Cukierek dla dziadka Tadka”
Autor: Ivona Březinová
Tłumaczenie: Maria Marjańska-Czernik
Ilustracje: Justyna Mahboob
Wydawnictwo Stentor
66 stron