Kolejna pozycja, która trafiła do plecaka Szymona podczas wyprawy na Targi Książki, będzie miłym zaskoczeniem dla 9 latków lubiących historie z dreszczykiem. Bethany i Bestia od Wydawnictwa :Dwukropek to powieść o tym, że czasami nieprzemyślane decyzje odciskają piętno na całym naszym życiu.
Bardzo dawno temu mały chłopiec Ebenezer Tweezer dokonał pewnego wyboru. Pozwolił, aby bestia znaleziona w ogrodzie zamieszkała na strychu jego domu. Mało tego, przez lata karmił ją, spełniając coraz to nowe zachcianki. Dostarczał bestii najrozmaitsze żywe stworzenia, starożytne przedmioty. Wszystko po to, żeby zachować wieczną młodość i zdobyć bogactwa, o jakich nikomu się nie śniło. Podążanie za dobrami i nieśmiertelnością uczyniło Ebenezera niewolnikiem bestii.
Tuż przed 512 urodzinami Ebenezera, bestia nieoczekiwanie zażądała od mężczyzny pulchnego, soczystego dziecka, które zamierzała zjeść. Żeby zagłuszyć ewentualne wyrzuty sumienia, Ebenezer postanawia wybrać najbardziej niegrzeczne dziecko, jakie tylko uda mu się znaleźć. Pada na Bethany, dziewczynkę z pobliskiego sierocińca. Sprawy komplikują się, kiedy w miarę upływu czasu niesforna towarzyszka zaczyna zaskarbiać sobie sympatię Ebenezera. Natomiast bestia czeka na posiłek…
Co wydarzy się dalej? Jak Ebenezer wybrnie z sytuacji? Czy ocali swoją młodość, którą ceni ponad wszystko i odda bestii to, czego żąda?


Z pozoru banalny pomysł, na którym zbudowana jest fabuła książki, pozwoliła autorowi przemycić zaskakująco dużo treści. Pokazana jest pogoń za marzeniami, moralne rozterki, dylematy, czerpanie radości z życia. Każdy z głównych bohaterów ma coś na sumieniu, ale próbuje się zmieniać. W dodatku jesteśmy świadkami niecodziennej relacji Ebenezera i Bethany, która z czasem przemienia się w coś więcej. Ciekawym dopełnieniem tej historii są ilustracje Isabelle Follath, dobrze oddające atmosferę powieści.
Kiedy człowiek uświadamia sobie, że źle robi, czasem przeżywa paskudny wstrząs. Można by to porównać z odczuciem, które nas dopada, gdy po nagłym spojrzeniu w lustro odkrywamy, że w noszonym od rana kombinezonie w lamparcie cętki jednak nie wyglądamy najlepiej.
Przyznam, że z niecierpliwością i dużym zaciekawieniem oczekujemy kolejnego tomu.
Jack Meggitt-Phillips
Bethany i Bestia
Ilustracje: Isabelle Follath
Wydawnictwo :Dwukropek
255 stron