Książka Elf do zadań specjalnych Katarzyny Wierzbickiej to podzielona na 24 rozdziały opowieść, która towarzyszyła nam tuż przed Świętami.
W wiosce Świętego Mikołaja trwa całkiem spore zamieszanie. Do Świąt pozostały dwadzieścia cztery dni. Żeby wszystko się udało, potrzebne jest zaangażowanie każdego elfa.
Zadania zostały już przydzielone. Czytaczek czuwa, aby żaden list nie został pominięty. Dział Agencika sprawdza, czy dzieci zasługują na prezenty. Zespół Majsterka odpowiada za produkcję zabawek, które wcześniej testuje dział Rygorka.
W tym roku Mikołaj zaskoczył elfy i zgodził się na otwarcie nowego departamentu zajmującego się wprowadzaniem innowacji, którym ma kierować elfka imieniem Lśniąca. Elfy wcale nie są zachwycone perspektywą nowatorskich rozwiązań. Ciężarówka zamiast sań? To brzmi jak żart. Komputery na oddzielnych biurkach zamiast jednego stołu do sprawdzania korespondencji? Czy tak wygląda podążanie z duchem czasu?
W dodatku spokój w wiosce zostaje zakłócony przez przybycie niespodziewanych gości. Jakby tego było mało, Wiercipiętek zgubił swój magiczny szaliczek zapewniający niewidzialność i złamał kodeks elfów. Wydaje się, że wszystko zmierza ku nieuniknionej katastrofie…
Czy elfom uda się uratować Święta? Co takiego odkryje Wierciepiętek podczas swoich wypraw do Zwykłego Świata? Jakie rozterki przeżywają elfy? Jaki problem ma Święty Mikołaj? Czy ideą Świąt rzeczywiście są prezenty?
Książka wydana z dużą starannością, w twardej oprawie i z bajkowymi ilustracjami, odkrywa przed czytelnikiem tajemnice z magicznego świata elfów. Wiele się tutaj dzieje. A co najważniejsze, lektura uzmysławia nam, za czym tak naprawdę tęsknimy w świąteczny czas. Polecamy!