Ostatnio poruszyła nas książka „Kominiarz na święta” Madleny Szeligi. Opowiada o tajemniczym Kominiarzu, który co roku w wigilijny wieczór odwiedza jedną potrzebującą rodzinę. Niesie im radość i przypomina, czym tak naprawdę jest spotkanie przy stole…
Mały chłopiec siedzi przy otwartym oknie i liczy płatki śniegu. Tęskni za tatą. Wcale nie ma ochoty ubierać choinki. Marzy o tym, żeby pojechać na święta do babci, gdzie zbierze się cała rodzina, będzie przyjemnie pachniało świerkiem, popłynie śpiew kolęd… Niestety mama zadecydowała inaczej i Wigilię spędzą sami w domu.

Na stole leżały już przygotowane talerze i sztućce. Było ich smutnie mało. Dwa zestawy plus ten jeden, dla niespodziewanego wędrowca. I ten trzeci właśnie wprawił mamę w zły humor. Bo przecież żadnego wędrowca nie będzie…
Jakie było ich zdziwienie, kiedy w drzwiach pojawił się Kominiarz z promiennym uśmiechem na twarzy. Już od progu wiedział, czym się zająć, wszędzie go było pełno…
Dziwny człowiek wypełnił całą pustkę…
Dokąd zmierza ta historia? Koniecznie przeczytajcie. Ciepła, świąteczna opowieść doda otuchy, napełni optymizmem, umili radosny czas oczekiwania. Na uwagę zasługują utrzymane w minimalistycznym tonie ilustracje Katarzyny Zalewskiej. Polecamy!
