Przeczytaliśmy już kilka książek z serii 8+2, a autorce ponownie udało się nas zaskoczyć. W trzeciej części panuje świąteczno-zimowy nastrój. Niespodziewanie do domku w lesie udaje się podłączyć telefon, jednak nie wszyscy podzielają radość z obecności nowego hałaśliwego domownika. Przekonamy się, że strach przed ciemnością można oswoić za pomocą specjalnych ćwiczeń, wymyślonych przez babcię. Z kolei w wigilijny wieczór, mały domek przeżyje prawdziwe oblężenie, tylu gości naraz jeszcze nie było! W Sylwestra duża rodzina, zgodnie z tradycją, będzie poszukiwała w kaszy zagubionego migdała, czyli szansy na spełnienie sekretnego życzenia. A na zakończenie wszyscy udadzą się na zasłużony odpoczynek w góry. Okaże się, że skonstruowane przez tatę narto-sanki przyniosą komuś chwilową sławę, a Morten przekona się, że babcia też ma imię.
Zapytałam chłopców dlaczego lubią tą liczną rodzinkę?

– Jest wesoła.
– Tata ma czerwoną ciężarówkę.
– Są pracowici (pomagali u sąsiada Larsa).
– Lubią zwierzęta (mają pięć kur, psa Rurka i krowę Mućkę).
– Dzieci się sobą opiekują (starsze ubierają młodsze, a jak Morten zgubił się w lesie, to wszyscy go szukali).
– Kochają przyrodę (każdy ma swoje drzewo i się o nie troszczy).
– Trzymają się razem (mieszka z nimi babcia czyli powinno być 8+3?).
– Są pomysłowi i odkrywczy (mały Morten zaprzyjaźnił się z ziemniakami).
Polecamy na zimowe wieczory i nie tylko. Odsyłamy do poprzednich wpisów.
Seria: 8+2
8+2 i domek w lesie. (cz. 2)
8+2 i pierwsze święta. (cz. 3)
8+2 i Anton z Ameryki. (cz. 4)
8+2 i promenada babci. (cz. 5)
8+2 i wycieczka rowerowa do Danii. (cz. 6)
8+2 i Sztormowy Wiatr. (cz. 7)